Przeprowadzka z kotem bez dramatu
Share
Kot nie jest przywiązany do mieszkania sentymentalnie. Jest przywiązany funkcjonalnie: zna każdą trasę ucieczki, każdy punkt obserwacyjny, każdy zapach. Przeprowadzka kasuje tę mapę w jeden dzień. Stąd stres, chowanie się, odmawianie jedzenia, czasem znaczenie moczem.
Przed przeprowadzką
Wystaw transporter na tydzień przed, z kocykiem pachnącym domem. Kot, który wchodzi do transportera dobrowolnie, zaczyna przeprowadzkę z niższego poziomu napięcia. Spakuj rzeczy kota na końcu: jego zapachowa baza ma zniknąć ostatnia.
Pierwszy tydzień: jeden pokój
Nie dawaj kotu całego mieszkania od razu. Wybierz jeden cichy pokój i urządź w nim komplet: kuweta, woda i jedzenie (daleko od kuwety), drapak oraz półzamknięta kryjówka. Kryjówka jest kluczowa: kot reguluje stres przez kontrolę ekspozycji, a jaskinia pozwala mu widzieć, nie będąc widzianym.
Rozprowadź zapach: przetrzyj miękką ściereczką policzki kota, a potem framugi i narożniki na wysokości jego pyszczka. Znajome feromony mówią „ten teren jest już oznaczony, jest OK”.
Otwieranie terytorium
Gdy kot je bez wahania, śpi w kryjówce zamiast pod meblami i wita Cię w drzwiach pokoju, otwórz kolejne pomieszczenie. Zwykle dzieje się to między 4. a 10. dniem. Nowe pokoje otwieraj po jednym, razem z czymś przyjemnym: zabawą wedką, smaczkami.
Rytuały, które kotwiczą
Stałe pory karmienia i krótka zabawa o tej samej porze dnia działają jak metronom: dają kotu przewidywalność, której w nowym miejscu brakuje najbardziej. Więcej o tym piszemy w ebooku Kot bez stresu.