O Calmo

Zwierzęta towarzyszą nam od dziecka. Psy spały w naszych łóżkach, koty chodziły własnymi ścieżkami, a wakacje u dziadków pachniały sianem i sierścią. Nie jesteśmy sklepem, który wszedł w „branżę pet”, bo rosła. Jesteśmy ludźmi, którzy całe życie mieszkają ze zwierzętami i którzy po drodze popełnili błędy.

Uczyliśmy się na błędach, które bolały

Nasze koty wychodziły z domu, kiedy chciały. Wtedy wszyscy tak robili, bo „kot przecież musi wychodzić”. Dwa z nich zginęły pod kołami auta. Dziś wiemy, że kot nie potrzebuje ulicy. Potrzebuje terenu, nad którym panuje: kryjówki, punktu obserwacyjnego, stałych rytuałów. To da się zbudować w mieszkaniu i właśnie tego uczymy w naszym Poradniku. Ta lekcja kosztowała nas za dużo, żeby nie przekazywać jej dalej.

Nasze zwierzaki chorowały. Znamy zapach lecznicy o trzeciej w nocy, podawanie leków opornemu kotu i psa, który po operacji bał się własnego legowiska. Leczyliśmy je, rehabilitowaliśmy i uczyliśmy się od weterynarzy i behawiorystów rzeczy, których nie ma w ulotkach. To doświadczenie siedzi w każdym opisie produktu w tym sklepie.

Zaczęło się od psa, który bał się burzy

Żadna zabawka nie pomagała, a rady z internetu sprowadzały się do „przeczekaj”. Calmo powstało z prostego pytania: co realnie obniża napięcie u zwierzaka? Odpowiedzi szukamy w behawiorystyce, nie w katalogu gadżetów.

Co z tego wynika dla Ciebie

  • Nie sprzedajemy rzeczy, których sami byśmy nie kupili. Każdy produkt najpierw testują nasze psy i koty: zwierzęta lękliwe, po przejściach i seniorzy, czyli najbardziej wymagająca komisja na świecie.
  • Każdy produkt ma zadanie. Wysoki rant legowiska, półzamknięta jaskinia, faktura maty do lizania. To nie ozdobniki, tylko elementy, które obniżają napięcie.
  • Mówimy też, czego produkt nie zrobi. Mata nie wyleczy lęku separacyjnego, a legowisko nie zastąpi behawiorysty. Jeśli problem przerasta domowe metody, piszemy to wprost.
  • Jesteśmy pod ręką. Wysyłamy z magazynów w Europie (3-6 dni), masz 14 dni na zwrot, a na pytania o dobór produktu odpowiadamy konkretnie, zwykle tego samego dnia.

Jeśli Twój zwierzak boi się burzy, został adoptowany albo właśnie przeprowadziliście się do nowego mieszkania, to dobrze trafiłeś. Przerabialiśmy to wszystko na własnej skórze i sierści.