Rysunek: spokojny pies siedzi w pewnej odległości od drewnianego łóżeczka niemowlęcego

Pies i niemowlę w domu: jak przygotować psa

Dwie kreski na teście, radość, telefony do rodziny, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawia się myśl o psie, który śpi teraz na kanapie i nie ma pojęcia, że jego świat zaraz się zmieni. Wielu opiekunów zaczyna się bać dopiero wtedy, kiedy słyszy historie o psach, które „nie zaakceptowały dziecka". Dobra wiadomość jest taka, że większości tych historii da się zapobiec konkretnym przygotowaniem, a nie nadzieją, że jakoś to będzie.

Zła wiadomość jest taka, że przygotowanie zaczyna się miesiące przed porodem, nie w dniu, w którym wnosicie do domu wózek.

Przygotowania przed porodem

Największym błędem jest zostawienie wszystkich zmian na ostatni tydzień ciąży. Pies, który z dnia na dzień traci dotychczasowy rytm dnia, dostęp do sypialni czy liczbę spacerów, uczy się kojarzyć te straty z dzieckiem, które właśnie się pojawiło. To najgorszy możliwy start.

Zamiast tego wprowadzaj zmiany stopniowo, najlepiej kilka miesięcy wcześniej:

  • Zmieniaj rytm dnia powoli. Jeśli spacery będą krótsze albo o innych porach po narodzinach dziecka, zacznij to wdrażać już teraz, a nie w dniu wypisu ze szpitala.
  • Przyzwyczaj psa do dźwięków dziecka. Nagrania płaczu niemowlęcego, puszczane cicho i stopniowo coraz głośniej, pomagają oswoić dźwięk, który na początku bywa dla psa niepokojący.
  • Ustal nowe zasady dotyczące przestrzeni już teraz. Jeśli fotel czy kącik przy łóżeczku mają być dla psa niedostępne, naucz go tego z wyprzedzeniem, nie w chwili, gdy dziecko już tam leży.
  • Popracuj nad podstawami posłuszeństwa. „Zostań", „na miejsce", spokojne chodzenie przy nodze: te komendy przydadzą się, kiedy jedną rękę będziesz mieć zajętą dzieckiem.
  • Oswajaj psa z zapachem i przedmiotami dziecka. Balsam, chusteczki, kocyk z oddziału położniczego, przyniesione do domu przed powrotem mamy z dzieckiem, dają psu czas na oswojenie zapachu bez presji pierwszego spotkania.
  • Zrób psu przegląd u weterynarza. Ból, którego nie widać na co dzień (stawy, zęby, uszy), potrafi objawić się właśnie wtedy, gdy w domu robi się głośniej i bardziej chaotycznie. Pies w bólu ma niższy próg tolerancji na hałas i dotyk, więc lepiej to sprawdzić z wyprzedzeniem, a nie dopiero, gdy pojawi się warczenie.

Jeśli pies do tej pory spędzał z Tobą większość dnia, a po porodzie będzie musiał częściej zostawać sam albo z drugim opiekunem, ten nawyk też lepiej budować wcześniej, małymi krokami. Mamy osobny protokół uczenia psa zostawania samemu, rozłożony na 21 dni, przydaje się dokładnie w tym momencie.

Pierwsze spotkanie psa z dzieckiem

Pierwsze wrażenie ma znaczenie, ale nie musi być wyreżyserowane jak scena z filmu. Chodzi o to, żeby było spokojne, krótkie i bez presji.

Zanim mama z dzieckiem wejdą do domu, dobrze jest, żeby ktoś inny (partner, rodzina) wyprowadził psa na dłuższy spacer, żeby zdołał się zmęczyć i uspokoić przed spotkaniem. Zmęczony pies reaguje spokojniej niż pies, który cały dzień czekał w napięciu przy drzwiach.

Samo spotkanie niech będzie krótkie. Pies powinien móc podejść, powąchać i odejść, jeśli chce. Trzymanie go blisko dziecka na siłę albo podsuwanie mu dziecka do wąchania buduje napięcie, nie więź. Nagradzaj spokojne zachowanie smakołykiem i spokojnym głosem, ale nie rób z tego wielkiego wydarzenia z podniesionym tonem i ekscytacją w głosie: psy wyczuwają napięcie w Twoim głosie, nawet jeśli to napięcie z radości.

Pierwsze dni po powrocie ze szpitala to nie czas na testowanie granic. Obserwuj psa, daj mu dużo spokojnych, przewidywalnych momentów bez dziecka w pobliżu, i pozwól, żeby oswajanie się rozłożyło na dni, nie godziny.

Zazdrość i warczenie: jak reagować

Warczenie budzi w ludziach odruch karania, bo brzmi jak agresja skierowana w stronę dziecka. To zrozumiały odruch, ale błędny.

Warczenie to komunikat, nie wada charakteru. Pies mówi w ten sposób: „czuję się niekomfortowo, cofnij się albo przestań". To jedno z ostatnich ostrzeżeń przed ugryzieniem, nie pierwszy krok do niego. Jeśli ukarzesz psa za warczenie, krzykiem, szarpnięciem, odizolowaniem, nauczysz go tylko, że warczenie kończy się karą. Nie usuniesz w ten sposób dyskomfortu, który stoi za warczeniem, tylko sygnał, który go zapowiadał. Pies wciąż będzie się czuł źle w danej sytuacji, tylko następnym razem przejdzie od razu do kłapięcia zębami, bo ostrzeżenie okazało się nieopłacalne.

Co robić zamiast karania: kiedy pies warczy w obecności dziecka, spokojnie zabierz go z sytuacji (psa, nie dziecko, i bez paniki) i zastanów się, co dokładnie wywołało reakcję. Za blisko? Za głośno? Dziecko nagle się poruszyło? To informacja, którą wykorzystujesz do zmiany warunków następnym razem, nie powód do kary.

Jeśli warczenie pojawia się regularnie przy konkretnych sytuacjach, karmienie dziecka, zabawki, bliskość łóżeczka, to sygnał, że trzeba popracować nad tymi konkretnymi momentami, najlepiej z pomocą behawiorysty. Zazdrość i rywalizacja o uwagę to jeden z częstszych tematów, z którymi mierzą się rodziny z psem i nowym dzieckiem, i da się nad tym pracować systematycznie. Opisaliśmy konkretne ćwiczenia i scenariusze w protokole „Pies i dziecko: od ciąży do przedszkolaka”: od przygotowań w ciąży aż po etap, kiedy dziecko zaczyna samodzielnie chodzić i wchodzić w interakcję z psem.

Zasady bezpieczeństwa na co dzień

Kilka zasad, które warto wprowadzić od pierwszego dnia i trzymać się ich bez wyjątków:

  • Pies i niemowlę nigdy nie zostają razem bez dorosłego w tym samym pomieszczeniu. Nie na chwilę, nie „bo pies jest spokojny". Nawet najbardziej łagodny pies i śpiące niemowlę to kombinacja, która wymaga stałego nadzoru.
  • Zapewnij psu miejsce ucieczki. Legowisko, kojec albo pokój, do którego dziecko nie ma dostępu, gdzie pies może się wycofać, kiedy potrzebuje odpocząć od zgiełku.
  • Nie zmuszaj psa do bliskości. Podnoszenie łapy psa do „przybicia piątki" z dzieckiem albo trzymanie psa siłą blisko wózka to presja, nie budowanie relacji.
  • Ucz starsze dziecko szacunku do psa, gdy zacznie się ruszać. Bez ciągnięcia za ogon, bez wchodzenia na legowisko, bez zabierania jedzenia sprzed nosa. To działa w dwie strony.
  • Utrzymuj rutynę psa najlepiej, jak się da. Regularne spacery i posiłki, nawet krótsze, dają psu poczucie stabilności w domu, który właśnie się zmienił.
  • Nadzór nie kończy się po pierwszych tygodniach. Kiedy dziecko zacznie raczkować i chodzić, wchodzi w przestrzeń psa fizycznie: na jego legowisko, do jego miski. To nowy etap ryzyka, nie mniejszy niż pierwsze tygodnie, więc zasada stałego nadzoru obowiązuje dalej.

Sygnały ostrzegawcze, których nie wolno ignorować

Część sygnałów wymaga natychmiastowej reakcji i konsultacji z behawiorystą, nie tylko domowej korekty:

  • Pies sztywnieje, zamiera z wbitym wzrokiem, kiedy dziecko jest blisko.
  • Warczenie, uniesiona warga, kłapięcie zębami bez wyraźnego kontaktu.
  • Pies unika całego pomieszczenia, w którym przebywa dziecko.
  • Nadmierne oblizywanie pyska, ziewanie, drżenie w obecności dziecka: klasyczne sygnały stresu.
  • Wcześniej niewystępująca zaborczość wobec jedzenia, zabawek czy legowiska.

Żaden z tych sygnałów nie oznacza, że pies jest „zły" albo że trzeba się go pozbyć. Oznacza, że potrzebuje pomocy w przystosowaniu się do nowej sytuacji, najczęściej pod okiem certyfikowanego behawiorysty psów, który oceni sytuację na żywo. Nie jesteśmy weterynarzami ani behawiorystami. Jesteśmy opiekunami, którzy wiedzą, że proszenie o pomoc na tym etapie to odpowiedzialność, nie porażka.

Więcej materiałów o przygotowaniu psa do zmian w domu i budowaniu bezpiecznych nawyków znajdziesz w kolekcji poradników dla psa.

Powrót do blogu